Ten tydzien byl bardzo dobry! Po Cookies Ekstrawaganza, swiateczny nastroj udzielil mi sie po calosci. Nie moge sie doczekac, juz tylko przyszly tydzien i wolne. Pomijajac fakt, ze przyszly tydzien jest pelen testow, nie moge sie go doczekac, bo chce zeby szybko minal xd.
W srode (12/11) mielismy Late Start, czyli nasze lekcje zaczelismy 2h pozniej, o 9:45. Z tej okazji duzo uczniow wychodzi na sniadanie do restauracji. Ja tez chcialam, ale niestety pogoda nie sprzyjala. Mamy tutaj tyyyyyyle sniegu, ze strach jezdzic po ulicach. ;P Dlatego tez postanowilam, ze zrobie sobie Pancake Breakfast. To byl pierwszy raz kiedy zrobilam pancakesy sama! Oczywiscie z gotowego mixu, ale sama smazylam i dodalam Butterschot chips ♡ Bylo pyyysznie!
Wieczorem pojechalismy kupic male choinki dla dzieciakow, poniewaz oni co roku maja male choinki w swoich pokojach. Ja takze dostalam jedna, nie jest zywa, ale i tak jest sliczna. :D
Wczoraj wieczorem (12/12) natomiast bylam na worship YOLOSWAG w naszym kosciele. Bylo to takie spotkanie mlodziezowe, przygotowane przez mlodziez. Bylo mega super, spiewalismy, oni przemawiali, znowu spiewalismy, tanczylismy, oczywiscie byla modlitwa, a na koniec.. jak zwykle.. FOOOD (ciasteczka ;) ). Najlepsze jest to, ze to wszystko dzialo sie w kaplicy (nic podobnego do naszych kaplic); odkrylismy nawet, ze krzyz jest podswietlany i zmienia kolory. Isn't so cool?! Takze bylo naprawde super! A skrot YOLOSWAG to Youth of OLL Loving Our Savior and Worshiping the Almighty God.
Dzisiejszy dzien (piatek 12/13) byl genialny. Po pierwsze test z anatomii okazal sie calkiem znosny i szczerze wydaje mi sie, ze dobrze mi poszlo. W czasie lunchu razem z Astrid odkrylysmy w sobie christmas spirit jako crazy elf & santa. O wlasnie! W tym tygodniu zmienilam towarzystwo podczas lunchu i jest to jedna z najleoszych decyzji jakie w zyciu podjelam! Seriously! Nie zeby freshmen cheerleaders byly zle czy cos, bo one sa mega mile i naprawde je lubie, ale tak naprawde nie czulam sie jako czesc ich grupy. To dlatego, ze one sie znaja od dawna i maja "swoje" tematy. Dlatego tez przesiadlam sie do Astrid (exchange student z Danii), ktora siedzi z plywakami. Wsrod nich jest takze Hannah, ktora podwozila mnie do domu po imorezie urodzinowej u Grace (long time ago). Z nimi moge zawsze pogadac i zawsze jest wesolo, wiec strasznie sie ciesze, ze to zmienilam.
Po szkole poszlam biegac z Nicy. Jestem w ty running club i szczerze jest lepiej niz myslalam. Zaczelam od 1 mili, a teraz 3 to dla mnie norma. Mimo zimy, sniegu i minusowych temperatur biegamy na dworze. Na poczatku nie bylam z tego zadowolona, poniewaz bardzo nie lubie zimna, ale juz temu zaradzilam: leginsy i dresy plus 2 bluzki i bluza, rekawiczki, czapka oraz szalik i moge biegac!
Po bieganiu postanowilysmy z Nicy, ze ona wroci ze mna do domu i mozemy zrobic razem pierogi na jutrzejsza Christmast Exchange Student Party organizowana przez moja lokalna koordynatorke w Kalamazoo (1h drogi). Takze poszlysmy do mnie. Najpierw zrobilismy farsz do ruskich, a potem zabralysmy sie za ciasto. Farsz wyszedl perfekcyjnie, Nicy nie mogla przestac go jesc xd. Ciasto.. hmmm, zrobilysmy 3 porcje. Pierwsza idealna, druga ... rozciagalysmy ja recznie- bylo ciekawie, trzecia idealna! Z trzeciego ciasta bylam chyba najbardziej zadowolona, poniewaz zrobila go moja hmom, ktora twierdzila, ze nie umie tego robic, poniewaz ciasto jej nie lubi. A teraz juz nie moze tego powiedziec, gdyz wyszlo bardzo dobrze. Ogolnie zrobilysmy okolo 90 pierogow ruskich! Zajelo nam to 5h, zaczelysmy o 17 a skonczylysmy o 22! Ale bylo genialnie, smiesznie, wlasnie tego mi brakowalo! :)
(Babciu, obczajaj zdjecia, mozesz byc ze mnie dumna ♡)














































